niedziela, 28 grudnia 2014

7. 4 Zmartwienia

Ok wiem długo nie pisałam opowiadań tylko jakieś pierdoły to wstawiałam muzyczkę, to wstawiałam zdjęcia, ale nie złośćcię się. Nie miałam weny. Teraz też nie mam za bardzo ale coś wymyślę. Myślę, że już w tym opowiadaniu dojdą Daga i Kama:) Ok, żeby nie przynudzać daje opowiadanie
—————————————————
-Puszczaj!-krzyknęłam-Puszczaj!
- Kara!-zaczął Odd- Nie wiem co się z tobą dzieje ale widzę, że coś złego.
-Nie wasza sprawa!-wrzasnęła Kasia. Uderzyłyśmy ich naszą mocą.Wszyscy upadli.
-Biegniemy!-rozkazałam Kasi-Jak się podniosą znowu będą nas gonić!
-Ok Kara!
-Już! Go, go, go!
Już było tylko 30 cm do odchłani a tu nagle ktoś nas złapał za nadgarstek.
-Kara-powiedział Odd- proszę nie rób tego!
-Zrobię!-krzyknęłam
-Mam program!-krzyknął Jeremy
I po 10 sekundach upadłyśmy na ziemię
-Moja głowa gdzie ja jestem?-spytała się Kasia
-Ufff nic wam nie jest-powiedział z ulgą Odd- W Lyoko
-Ooo-wymsknęło mi się
-Co?-spytał Odd
-Nie ważne -odpowiedziałam- idziemy dezaktywować wieżę?
-Jasnę chodzmy!
Po zdezaktywowaniu wieży poszliśmy do pokoju Jeremy’ego
-Przepraszam was.-powiedziałam cicho
-Ale za co?-spytał się nieco zdziwiony Odd
- Za to jak się zachowałyśmy.-i posmutniałam- to coś we mnie weszło i nie umiałam się powstrzymać. Próbowałam, ale nie mogłam
-Rozumiem Cię Kara-powiedziała Aelita- też tak wiele razy miałam
Po chwili uśmiechnęłam się.
-Jesteście wspaniali.-powiedziałam-pamiętacie…- W tym momęcie urwał mi się głos nie mogłam nic powiedzieć, ale po 10 sekundach wykrztusiłam z siebie- Już nie ważne
-Zaczęłaś, dokończ.-powiedział William
-Hymmm… raczej ostatnio nie chciałeś z nikim gadać, ale teraz to jakoś gadasz!-krzyknęłam  na niego
-Bo może nie miałem ochoty!-odkrzyknął. Lepiej z nim nie zaczynać, ale ja już zaczęłam więc muszę to przeżyć
I tak zaczęła się nasza kłótnia.Nikt nie reagował. Każdy uważał to za dobry film, ale niestety nie ja. Ja czułam się potwornie.Czułam, że zaraz   stamtąd wyjdę z hukiem!No i tak zrobiłam. weszłam tylko do pokoju, żeby się przebrać:







(Wyglądałam tak)
I wyszłam na dwór. Do Parku.Szłam, szłam aż zadzwoniła moja komórka. Oto moja rozmowa.
-Hallo.-powiedziałam do rozmówcy
-Cześć kochana siostro!-powiedział głos
-Dagmara?-spytałam oszołomiona-Po co dzwonisz?- spytałam jak by odniechcenia, ponieważ nienawidzimy się.
-Oj chciałam Ci tylko powiedzieć, że ja i Kamila przyjeżdżamy do Kadic. Będziemy się tam uczyć.
Czy ja czasami dobrze usłyszałam…Kolejny pech mojego życia. YYY w tym dniu :D.Kłótnia i Przyjazd naszych sióstr. Wróciłam do naszego pokoju. No tak zapomniałam się spytać o której, ale będę miała niespodziankę .Nie miałam ochoty z nikim rozmawiać. Zaraz, zaraz to nie dzisiaj miała być dyskoteka szkolna za… 2 godziny?! Zapomniałam idę po Kasię musimy się ubrać.
W naszym pokoju:
-Który strój założyć.- spytała Kasia








-Ten?











-Ten?

- Czy ten?

-Ten pierwszy!-odpowiedziałam- a ja?







-Ten?









- Ten?









-Ten?








-Ten?









-Czy ten?

-Ten trzeci!-krzyknęła Kasia-będziemy gwiazdami rock’a
Tak tylko jak ma się na głowei 3 zmartwienia. Ach!
1.Pokłóciłam się z Williamem(nic do niego nie czuję tylko do mojego koteczka)
2. Każdy się na nas gapił jak byśmybyli w ,,startreku”, nie rozdzielali nas
3. Nasze podłe siostry przyjeżdżają z Polski
A i jeszcze 4
4.Problemy w Lyoko. Jakiś minus(tak go nazwałam) chce nas dorwać.
Moje życie jest nie fair
C.D.N
——————————————-

Oto kolejny rozdział czyli 7. W kolejnym opowiadaniu przyjeżdżają nasze siostry. I dowiecie się jaka była historia nasza i naszych sióstr. Dlaczego się nienawidzimy. Trzymam was w niepewności. Spróbujcie wymyśleć sami historie i napisać ją w komentarzu.Zobaczymy czy zgadniecie. Czekam na wasze historie do 31 marca 2013 roku od godziny 15:50 do 16:30.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz