niedziela, 28 grudnia 2014

39. "To gimnazjum jest... WSPANIALE!!!"

Kolejny dzień dość pochmurny nastał nad Kadic. Dzisiaj przyjeżdżają chłopaki. Oczywiście jutro do szkoły. Trochę zawiodłam się na dziewczynach. Jak byłyśmy w Polsce mogły powiedzieć chociaż, że mają tych chłopaków. Przeciągnęłam się na łóżku i odwróciłam głowę w stronę łóżka Kasi. Nie ma jej. Pewnie jest na stołówce. Idę po Igę i Klaudię może one są w pokoju. Wstałam i wyszłam w mojej ekstra piżamce.. czyli dresowe szorty i czarna cienka bluzka na ramiączka. Kierowałam się w stronę ich pokoju. Doszłam. Zapukałam do drzwi.

- Proszę!- usłyszałam głos. Weszłam do środka.

- Jak się czujecie dziewczyny?- spytałam uśmiechając się

- To gimnazjum jest.. WSPANIAŁE!!- powiedziała Klaudia.- Cieszę się, ze namówiłaś moją mamę, żeby pozwoliła mi się tutaj uczyć

- A może cieszysz się dlatego, że Kuba tutaj chodzi?- spytałam uśmiechając się szerzej.

- Coo..?- spytała zdziwiona.- Chodzi do tego gimnazjum?

- Tak Nathaniel też

- No nie wierze!-powiedziała Iga. No to teraz jesteśmy kwita..

- Co wy na to, żeby iść na stołówkę?- spytałam

- Na śniadanie?- spytała Klaudia

- No, a po co chodzi się na stołówkę?- spytałam i wszystkie trzy poszłyśmy do szkolnej stołówki w piżamach. Weszłyśmy do ulubionego miejsca Odda. Były tam tylko Kasia, Ksenia, Mila i.. nie wierze! Chłopaki!!

- Nathaniel!- krzyknęła Iga i podbiegła do niego. Kuba podszedł do Klaudii, a ja podeszłam do nich.

- Kiedy przyjechaliście?- spytałam zdziwiona. Odd do mnie podszedł i mnie przytulił.

- A mówiliście, że nic do siebie nie czujecie.- westchnęła Kasia

- Przyjechaliśmy jak spałyście.-Powiedział Ulrich.- Ale obudziliśmy tylko dziewczyny tak, żeby Ciebie nie budzić, ponieważ było widać, że byłaś bardzo zmęczona.

- Widzę, że przyszłaś nas powitać tak w piżamie.- powiedział William. Pokazałam mu język.

- Jak tam w Lyoko? Nic się nie działo?- pytał mnie Jeremy.

- Zaczyna się.- powiedziałam.- Ten program powinien działać jeszcze tydzień! Zajmij się Ksenią!- uśmiechnęłam się.

- Kara?-zaczął Odd.- Byś miała ochotę.. iść ze mną na.. spacer?- zamurowało mnie..

- Jasne.. Możemy się spotkać o 20:15 przed internatem?

- Może być. Z tobą pójdę o każdej godzinie i porze.- zaśmiał się

- Lizus.- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.

Dochodzi godzina 20. Zaczęłam wybierać ciuchy.

- Kasia, pomóż mi.- powiedziałam rozpaczona.

- Dobra. Jak ma być?- spytała. Ona zawsze była chętna do pomocy przy wybieraniu ubrań.

- Na luzie, ale ładnie.- odpowiedziałam

- Dobra..- powiedziała krótko. Zaczęła dobierać ciuchy.

- Ojej spóźnię się!- krzyknęłam zakładając na siebie czarne podarte spodnie z ćwiekami, różową bluzkę z czarnym serduszkiem i czarno różową kurtkę skórzaną.-Jeszcze fryzura i makijaż!- krzyknęłam zaplątując włosy w kitkę na boku. Zrobiłam sobie lekko czarny makijaż.- Dobra, idę!- powiedziałam biorąc różowo- fioletową torebkę i mojego czarnego iPhona z białymi wzorkami. Wybiegłam z pokoju i wpadłam na kogoś..

- Oj, sorki.- powiedziałam. To był Manuel..

- Spokojnie, nic się nie stało.- powiedział i się uśmiechnął. W tym momencie Odd wyszedł zza rogu, ale gdy nas zobaczył schował się, żeby grzecznie podsłuchać naszą rozmowę.

- Ładnie wyglądasz. Idziesz gdzieś?- spytał

- Nie.. znaczy tak idę.- odpowiedziałam.- I nie wyglądam ładnie.- uderzyłam się z otwartej ręki w czoło. On trochę się do mnie zbliżył. Czułam się niezręcznie. Dlaczego ja?!

- Masz coś we włosach.- powiedział i delikatnie dotknął mojej głowy. Zamurowało mnie tak samo jak Odda. Czy to już koniec. Czy mój niedoszły chłopak zerwie ze mną jak mu o tym powiem?

- Ja już musze iść.- powiedziałam i poszłam w przeciwną stronę niż Odd. Obydwoje wyszliśmy ze szkoły innymi drzwiami. Nie miałam ochoty teraz się z nim widzieć. Poszłabym do parku w moje ulubione miejsce z jeziorkiem, o którym wiem tylko ja. W tym momencie dostałam SMS-a od Odda ,,Przepraszam Kara, ale nie mogę przyjść dzisiaj. Spotkamy się jutro”. No to mogę iść do mojego ulubionego miejsca..

——————————————-

Cześć.. Nie zawieszam bloga!! Długo nad tym myślałam i nie mogę tego zrobić. Pisanie opowiadań to całe moje życie!! Proszę mamy już 39 rozdział.. Niedługo 40.. Brawoo Kara!! xD Myślę, że kolejne rozdziały spodobają się bardziej, ponieważ to dopiero rozgrzewka po feriach.. xD Okej myślę, że IŻ AŻ to wszystko. Kocham Was. Kara :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz