niedziela, 28 grudnia 2014

11. Styfusia

Cześć! Odwieszam bloga! Chyba się nie obrażacie prawda? Naszła mnie ochota na pisanie, chociaż nie mam weny. Okej nie odwlekam! Pisze;)
————————————-
Poszliśmy do Lyoko. Bez naszych sióstr! Po tym co nam zrobiły(mi i Kasi). A zresztą już wcześniej było z nimi źle. Upodobniały się do mojej matki! Cały czas nas biły, szarpały nawet zdażało się,  że nawet cieły nożem! Narazie nikomu o tym nie powiem. Nie mam zamiaru! Doszliśmy do fabryki. W ogóle się nie odzywałyśmy. Nawet nie było takiej sekundy na której gapiłyśmy się na chłopaków(Odda i Ulricha). Weszliśmy do skanerów(Jak zawsze ja i Kasia ostatnie) i wylądowaliśmy w Lyoko
-No niee!-krzyknął Odd – Komitet powitalny! Tak odrazu?!
-Tak Odd. Tak odrazu- powiedziałam obojętnie.Wzbiłam się w górę i zaczęłam naparzać potwory mocą. Jakoś tak dziwnie moich ataków nie omijały
-Co się dzieje!-krzyknął Jeremy-Czemu one ich nie omijają?
-No a skąd mam wiedzieć- powiedziałam dość obojętnie
-Ok. Nie czas na gadanie.-powiedział wystraszony Jeremy- styfozoa na 10
-Hę?…-potwory mnie okrążyły tak, żebym nie wyleciała z tego kręgu. Do zabawy dołączyła się też moja znajoma styfusiaa<33.Ale to wyglądało dość dziwnie. Nie bałam się, że wyssie mi pamięć! Poczułam jakąś dziwną więź. Nie bałam sie jej, ale kiedy poruszała mackami zaczęłam się lekko bać.
-ODSUŃ SIĘ OD NIEJ!-krzyczał Jeremy.
-Taa- powiedziałam obojętnie. Odeszłam od niej.Coś mi tutaj nie pasuje…
——————————–
No mamy odwieszke i 11 rozdział. Wiem, że krótki, ale to zawsze coś prawda? Nie martwcie się niedługo będzie 12 rozdział i będzie nieco dłuższy. Myślę, że się wam podoba;) Pozdrawiam. Kara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz