niedziela, 28 grudnia 2014

44. ,, Ulrich.. ja już chyba nic do Ciebie nie czuje"

Przebiegłyśmy przez korytarz. Biegłyśmy do fabryki, aby Jim nas nie zauważył.
- Wiecie, że będziemy miały większą lipę?.- powiedziała Mila
- Tak, ale.. wolisz mieć kłopoty teraz czy wcale?.- Nie usłyszałam odpowiedzi.- No właśnie, też nie potrzebuje kłopotów..- Wbiegłyśmy do fabryki. Usiadłam przy super komputerze.- To powrót do przyszłości na tamten dzień?
- Tak!- powiedziały chórkiem. Skończyłam pisać program.
- Spróbujmy. Jak się nie uda..- zaczęłam, ale nacisnęłam guzik.. Chyba się udało.
***
- No gdzie dziewczyny?- spytał Ulrich.- Powiedziały, że zaraz przyjdą na stołówkę.
- Spokojnie. Pewnie zaraz przyjdą.- powiedział Odd jedząc już 3 dokładkę.- O, idą już.
- Cześć.- powiedziałam i musnęłam Odda w policzek i usiadłam naprzeciwko niego
- Co tak długo?- spytał Jeremy.
- Cóż. Nieważne. Kara, musiała.. coś zrobić i prosiła nas o pomoc.- powiedziała Ksenia
- A co takiego miała zrobić?-spytał Odd
- Dobra..Ciii! Smacznego kochanie.- powiedziałam i pokazałam mu język.
- A ty znowu nic nie jesz?- spytał
- Nie.. chcę schudnąć.. a zresztą jestem wegetarianką, więc wiesz..
- Ty gruba..?- spytał.-No przecież nie musisz jeść mięsa.. Wystarczy sałatka czy coś..
- Nie jestem głodna.. A zresztą spokojnie i tak schudnę..
- Wiesz dla mnie jesteś idealna.- powiedział. Zarumieniłam się. Naglę poczułam się niedobrze. Co jest?
- Wiecie.. ja idę do pokoju. Niedobrze się czuję.- i wyszłam ze stołówki.
- Może pójdę do niej.- spytał Odd
- Nie lepiej, nie.- powiedziała Kasia.
- Kara się niedobrze czuję, a co jak ON to wykorzysta?
- Leć.- powiedział Jeremy. Wstał i też wybiegł ze stołówki. W tym momencie podeszła do nich Sissi.
- O kim mówił Odd?- spytała
- Nie ważne!- krzyknął Ulrich
- Ulrich.. mogę z tobą pogadać?
- Dobra, tylko 5 minut.- wstał. Poszli na bok.
- Ulrich.. ja już chyba nic do Ciebie nie czuje.
- Żartujesz?!- uśmiechnął się szeroko.
- Tak.. teraz czuje coś do.. Odd’a.- powiedziała po czym uśmiechnęła się złośliwie.
- Że co, proszę?- mina mu zrzedła-,, No to on ma przechlapane, przecież widać, że ona chce zniszczyć do końca życie Kary!!”-pomyślał
***
Położyłam się na łóżku. Nie miałam siły. Czy to przez ten powrót do przyszłości? Nie, chyba wszystko poszło dobrze. Dziewczyny czują się dobrze.. a co jak to ma związek z Efronem? No niby tak. W Lyoko coś mi zrobił. Jednak on nie żartował!! Odwróciłam się na lewy bok i zamknęłam oczy. Nagle usłyszałam jak otwierają się drzwi.
- Jak się czujesz?- spytał troskliwym głosem Odd
- Lepiej.- skłamałam
- Coś nie widać.- usiadł koło mnie na łóżku.- Co ci się mogło stać.. a co jak to..- zaczął
- Nie to nie minus!- znowu skłamałam. Co się ze mną dzieje?!- Odd ja nie wiem co mi jest, ale wiem, że czuję się potwornie
- Po prostu jesteś chora.- powiedział i uśmiechnął się. Złapał moją rękę. Nachylił się nade mną i delikatnie musnął moje usta. Potem te muśnięcia zamieniły się w namiętne pocałunki. Ten moment trwał bardzo długo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz