- Nie on ma rację!!- powiedziała rozklejając się.- Wyłączenie superkompa nic nie da tylko go wzmocni!!
- Jak to ,, GO WZMOCNI”?- spytał William.
- Ja i Jeremy.. nie mówiliśmy wam o wszystkim.- powiedziałam zmieszana.
- Jak to ,, NIE MÓWILIŚCIE NAM O WSZYSTKIM”?
- Mamy kilka informacji o.. minusie.- powiedział Jeremy.
- Naprzykład?- powiedział Ulrich
- Pogadamy o tym w pokoju?- zaporoponowałam.
- Dobry pomysł, chodźmy.- powiedziała Kasia. Szliśmy przez park. Ja szłam ostatnia i myślałam nad tym co zrobiłam i ZAMIERZAM zrobić. Poczułam jak ktoś łapie mnie za ramie. Krzyknęłam i odwróciłąm się w ICH stronę. Wszyscy się tarzymali.
- Matko, Kuba! Nathaniel!-krzyknęłam
- Siema!.- przywitała ich Kasia
- Siemano!- Powiedział Nathaniel, który był blądynem jak Odd, tylko miał niebieski kolor oczu.
- No Elo.- powiedziałam.- Co was tu sprowadza?
- Gimnazjum.- odpowiedział Kuba, który miał czarne włosy i brązowe oczy.
- Kto to?- spytał Ulrich
- Przyjaciele z podstawówki i kawałka gimnazjum* z Polski.- odpowiadziała na pytanie Kasia. No pięknie wszyscy z Polski. Oni, jeszcze Alka.. Zaraz!!
- Sory.. Ja muszę już biec do pokoju!- powiedziałam.- Dozobaczenie!!
- Jezu!- powiedział William.- Naprawdę? Znowu?
- Ona jest dziwna!- powiedział Ulrich
- Czasami przyznała Kasia.;- Chodźcie zaprowadzimy was do Kadic.- zaproponowała.- I ruszyli.
Ja wbiegłam szybko do pokoju i włączyłam komputer. Włączyłam Skajpaja.
- Cześć kochanie. Długo na mnienie było?- spytałam
- Nie spokojnie.- powiedział głos.
15 minut później:
Przyjaciele stanęli przed moim pokojem. już mieli otwierać drzwi, ale usłyszeli głos.
- No dobra. Ja już kończę. Dozobaczenia kochanie. Kocham Cię.- powiedziałam i rozłączyłam się. Weszli.
- Czemu nie mówiłąś, że masz chłopaka.- powiedziała z wyżutem Kasia.
- Taki chłopak to nie chłopak.- zaczęłam się śmiać
- Co w tym śmiesznego.- spytał William.- Odd nastawił się, że nie masz chłopaka.- powiedział. Odd udeżył go z łokcia.
- Wcale nie.- powiedział.- nie słuchaj go
- Spoko..-uśmiechnęłam się do niego.- To nie chłopak. To koleżanka, Iga. Wiec nie martwcie się. To NAPEWNO nie był MÓJ chłopak, bym wam, przecież powiedziała.
W tym momęcie zadzwoniła moja komórka. SMS. ,, Niedługo będę. Nikola też, dobrze?”. Nie no! Kaśka mnie zabije! Jej siedmioletnia koleżanka przyjeżdża z Alą. Jak ja teraz to powiem?
- Kasia. Wiem, że mnie znienawidzisz.- powiedziałam
- O co chodzi?- spytała
- Chodź, sama. Poczekacie prawda?
- Jasne.- powiedział Odd.- Idźcie.- I wyszłyśmy z pokoju.
———————————————–
Siemka To już 28 rozdział. Zbliżamy się niedłygo do 30. Która chyba będzie już dzisiaj xD. Za jakieś 30/50 minut będzie 29 rozdział :) Dozobaczenia za niedługo. I myśloę, że ten rozdział się podoba :). Kara
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz