niedziela, 28 grudnia 2014

28. "No Elo. Co was tu sprowadza?"

- Nie on ma rację!!- powiedziała rozklejając się.- Wyłączenie superkompa nic nie da tylko go wzmocni!!

- Jak to ,, GO WZMOCNI”?- spytał William.

- Ja i Jeremy.. nie mówiliśmy wam o wszystkim.- powiedziałam zmieszana.

- Jak to ,, NIE MÓWILIŚCIE NAM O WSZYSTKIM”?

- Mamy kilka informacji o.. minusie.- powiedział Jeremy.

- Naprzykład?- powiedział Ulrich

- Pogadamy o tym w pokoju?- zaporoponowałam.

- Dobry pomysł, chodźmy.- powiedziała Kasia. Szliśmy przez park. Ja szłam ostatnia i myślałam nad tym co zrobiłam i ZAMIERZAM zrobić. Poczułam jak ktoś łapie mnie za ramie. Krzyknęłam i odwróciłąm się w ICH stronę. Wszyscy się tarzymali.

- Matko, Kuba! Nathaniel!-krzyknęłam

- Siema!.- przywitała ich Kasia

- Siemano!- Powiedział Nathaniel, który był blądynem jak Odd, tylko miał niebieski kolor oczu.

- No Elo.- powiedziałam.- Co was tu sprowadza?

- Gimnazjum.- odpowiedział Kuba, który miał czarne włosy i brązowe oczy.

- Kto to?- spytał Ulrich

- Przyjaciele z podstawówki i kawałka gimnazjum* z Polski.- odpowiadziała na pytanie Kasia. No pięknie wszyscy z Polski. Oni, jeszcze Alka.. Zaraz!!

- Sory.. Ja muszę już biec do pokoju!- powiedziałam.- Dozobaczenie!!

- Jezu!- powiedział William.- Naprawdę? Znowu?

- Ona jest dziwna!- powiedział Ulrich

- Czasami przyznała Kasia.;- Chodźcie zaprowadzimy was do Kadic.- zaproponowała.- I ruszyli.

Ja wbiegłam szybko do pokoju i włączyłam komputer. Włączyłam Skajpaja.

- Cześć kochanie. Długo na mnienie było?- spytałam

- Nie spokojnie.- powiedział głos.

15 minut później:

Przyjaciele stanęli przed moim pokojem. już mieli otwierać drzwi, ale usłyszeli głos.

- No dobra. Ja już kończę. Dozobaczenia kochanie. Kocham Cię.- powiedziałam i rozłączyłam się. Weszli.

- Czemu nie mówiłąś, że masz chłopaka.- powiedziała z wyżutem Kasia.

- Taki chłopak to nie chłopak.- zaczęłam się śmiać

- Co w tym śmiesznego.- spytał William.- Odd nastawił się, że nie masz chłopaka.- powiedział. Odd udeżył go z łokcia.

- Wcale nie.- powiedział.- nie słuchaj go

- Spoko..-uśmiechnęłam się do niego.- To nie chłopak. To koleżanka, Iga. Wiec nie martwcie się. To NAPEWNO nie był MÓJ chłopak, bym wam, przecież powiedziała.

W tym momęcie zadzwoniła moja komórka. SMS. ,, Niedługo będę. Nikola też, dobrze?”. Nie no! Kaśka mnie zabije! Jej siedmioletnia koleżanka przyjeżdża z Alą. Jak ja teraz to powiem?

- Kasia. Wiem, że mnie znienawidzisz.- powiedziałam

- O co chodzi?- spytała

- Chodź, sama. Poczekacie prawda?

- Jasne.- powiedział Odd.- Idźcie.- I wyszłyśmy z pokoju.

———————————————–

Siemka To już 28 rozdział. Zbliżamy się niedłygo do 30. Która chyba będzie już dzisiaj xD. Za jakieś 30/50 minut będzie 29 rozdział :) Dozobaczenia za niedługo. I myśloę, że ten rozdział się podoba :). Kara


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz