Wszyscy zbliżali się do szkoły. Kiedy XANA podwiózł ich pod bramę wysiedli z samochodu.
- Widzimy się o trzeciej w Lyoko.- powiedział XANA. I odjechał.. Była przecież godzina druga w nocy. Mieli jeszcze godzinę na wyszykowanie się. To była ich najważniejsza godzina.. Ponieważ mogą uratować Karę
- No to chodźmy.- powiedziała Kasia podskakując ze szczęścia.
- Pamiętaj, że to może nie zadziałać.- powiedział William obojętnym głosem. Chociaż mimo wszystko też się ,, trochę ” cieszył.
- Trzeba spróbować.- powiedział Odd i wyjął swój klejnot z kieszeni, który ślicznie mienił się w świetle księżyca.
- Chodźmy już.- ponaglała Jade. Widać, że to wszystko już ją męczyło. Weszli do szkoły i każdy skierował się do swoich pokojów.
- Ej, Jade..- zaczęła Kasia.- Czemu twój diament jest taki słodko kolorowy?
- Wiesz.. Nie wiem.- powiedziała i wyjęła swój kamień z kieszeni torebki. Zaczęły się mu bardzo uważnie przyglądać.
- Rozwiążemy to potem.- powiedziała blondynka i złapała czarnowłosą za rękę. Weszły do pokoju.. Teraz tylko wytrzymać do trzeciej.
—————————————————————————
- Dziewczyny! Wstawajcie!- wydarł się William. Kasia prawie spadła z łóżka, a Jade uderzyła się głową o ścianę
- Co? Która godzina?!- dopytywała wystraszona Kasia
- Za pięć trzecia.. Zaspałyście!
- O nie!- Kasia szybko zerwała się z łóżka i wybiegła z pokoju. Za nią reszta.
- Co tak długo?- spytał XANA kiedy wylądowali w sektorze polarnym. Zobaczyli, ze w okół ciała Kary są miejsca na kamienie.- Jesteście spóźnieni!
- Zaspałyśmy.- powiedziała wystraszona Jade. Cały czas się go bała.
- Nie bój się mnie.- powiedział i uśmiechnął się.. złośliwie?
- Nie boje. – powiedziała dziewczyna
- Dobra.. Co mamy zrobić?- spytał Ulrich.
- Macie jeszcze ten diament Jeremyego?- spytał mężczyzna.
- Tak, dałem im, zanim poszli do Lyoko.- powiedział blondyn w okularach. Kasia wyjęła ze swojej torebki niebieski klejnot.
- Dobrze. Widzicie te miejsca w około Kary..?
- Tak.. Co to jest?- spytał niepewnie Odd
- Musicie dopasować tam swoje kamienie.. Potem wszystko się złączy w naturalną esencje Kary. I być może ożywi..- wszyscy podeszli do swoich miejsc. Chłopaki włożyli już swoje kamienie.. Dziewczyny też oprócz Kasi.. Blondynka włożyła pierw klejnot Jeremyego, a potem chciała włożyć swój, ale..
- Nie uda wam się.- wrzasnął minus wyrywając Kasi diament z rąk. I mocno go ścisnął. było ryzyko, że go popsuje. Ale w pewnym momencie go puścił.
- Chcemy ją uratować! Nie zabronisz nam tego!- krzyknął XANA.
- Ja, wiedziałem co knujesz. Czekałem tylko na te moment.- ręka minusa z kamieniem powędrowała nad cyfrowe morze.
- Nie zrobisz tego!- powiedział XANA dość opanowanym głosem.
- Przekonajmy się.- powiedział minus. Otworzył rękę, a kamień zaczął spadać do wody. Po chwili z miejsca gdzie leżała Kara wyłoniło się białe światło.
- To była podróba.- powiedziała Kasia.- To by było za łatwe.. Podmieniłam je.. Teraz ten prawdziwy kamień jest w bezpiecznym miejscu!
- Jeszcze zobaczymy.- powiedział minus z chytrym uśmieszkiem i zniknął. Wszyscy patrzyli na ciało Kary, które zaczęło się unosić. Po chwili białe światło zmieniło się na Czarne. Klejnoty zaczęły się ze sobą łączyć. Po chwili Kara upadła niczym kamień. Xana był blisko więc złapał ją w ręce. Nad nimi lewitował czarny klejnot.
Było widać, że XANA był przerażony tym co zobaczył. Klejnot w kształcie kuli zaczął się obniżać. Po chwili zniknął w Karze. Czekali kilka sekund i nic się nie stało. Kolejne minuty mijały, a Kara nadal się nie budziła
- Wiedziałem, ze to nie zadziała!- powiedział wystraszony XANA sam do siebie. Położył ją na ziemi. Po chwili pojawiła się styfozoa. Podeszła do XANAy. Powiedział jej coś, a ona go przytuliła z chęcią rozpłakania się. Odd podszedł zrozpaczony do Kary i mocno przytulił martwe cialo dziewczyny. Rozpłakał się. Nie mógł wytrzymać, musiał dać upust swoim uczuciom. Jego łzy zaczęły spływać po bladej twarzy brunetki. Przytulił ją mocniej. Było słychać ciche płakanie dziewczyn.. Wraz z nimi płakała styfozoa a XANA powstrzymywał się od tego.. Jade jako jedyna udawała, ze się smuci. W środku siebie miała kamienne uczucia. Odd mocno przytulał niebieskooką brunetkę nie chciał jej puścić. Chciał, żeby żyła. Chciał teraz oddać za nią życie.. Po chwili poczuł czyiś dotyk ciepłych dłoni na swoich plecach. Spojrzał na Karę. Jej twarz zaczęła nabierać kolorów, a jej ciało ciepłości. Pomału otworzyła oczy.
- Co się stało?- spytała słabym głosem. Odd spojrzał na nią zapłakanym wzrokiem, a po chwili znowu mocno ją przytulił. Tym razem odwzajemniła uścisk. Wszyscy do nich podbiegli.
- Kara! Ty żyjesz!- krzyczała szczęśliwa Kasia. Kara nie odwzajemniała tej radości. Z jej oczu zaczęły płynąć łzy.
- Jak mogliście mi to zrobić?- spytała i wyrwała się z uścisku Odda, przez co uderzyła głową o ziemie, ponieważ nie miała jeszcze zbyt dużo siły.
- Zależy co..- powiedziała Mila zupełnie nie rozumiejąc frustracji dziewczyny. Nie odpowiedziała, tylko przez brak siły zemdlała.
—————————————————————————————
Dziewczyna z trudem otworzyła oczy. Widziała ciemność. Bardzo się wystraszyła, nie chciała znaleźć się znowu w kryjówce minusa. Mimo iż sprawiło jej to wielką trudność podniosła głowę. Z ulgą mogła uznać, że leży w pokoju w szkole, ale z przykrością uznała, że to nie jej pokój. Z trudem wstała z łóżka i od razu upadła na kolana. Spróbowała wstać jeszcze raz. Oparła się o ścianę i ruszyła w stronę drzwi. Otworzyła je i ruszyła w stronę łazienki. Przemyła twarz i spojrzała w lustro. Z trudem powstrzymała się od krzyku, ale jakoś jej to nie wychodziło. Krzyknęła dość głośno, gdy zobaczyła, że zamiast niebieskich oczu ma jedno czerwone i jedno czarne. To znaczyło, że po jej śmierci wirus się wzmocnił. Znowu, od nowa zaczyna się ciężkie życie!
- Czemu oni mnie ożywili, czemu to zrobili.- mówiła do siebie płacząc. Osunęła się po ścianie i schowała głowę w rękach. Zaczęła panicznie krzyczeć. Z jej oczu zaczęły lecieć łzy jak oszalałe.
- Czemu oni to zrobili?!- wydarła się w swoją rękę. Tak.. niestety, teraz zaczyna się wszystko od nowa..
——————————————————————————————————
Hej.. Mamy kolejny rozdział.. Jak widać ożywiłam Karę ponieważ wiele osób mnie o to prosiło.. A zresztą i tak miałam zamiar ją ożywić w tym rozdziale więc macie :D Rozdział praktycznie lipny, za co bardzo przepraszam, ale myślę, że kolejne się spodobają, a teraz dawno tego nie robiłam… Pytankaaa <3
1. Co Jade ma zamiar zrobić z Karą.
2. Co się stanie z Karą przez te dwa inne kolory oczu? ( czerwony- XANA, Czarny- minus)
Ooo.. tylko dwa.. Okej, jestem ciekawa waszego zdania :D
Dedykacja dla wszystkich, którzy czytają :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz