- To było straszne! Te wszystkie koszmary! Myślałam, że nie wytrzymam tego psychicznie!-żaliła się Anka na video czacie.
- Ale.. co się tak właściwie stało?- spytałam
- Mimo, że spałam, słyszałam czyjeś rozmowy!
- Powiedź, może to jakoś..- nie dokończyłam
- XANA mi pomógł!- krzyknęła. Zamurowało mnie. On też chciał mi pomóc. Jak powiedziałam mu, że minus mnie torturował, dostał szału. Dość dziwne, przyznaje.
- Dobra, ja kończę. Mama chce zrobić ze mną wywiad.- powiedziała.
- Ale czekaj! Co ty robiłaś w Lyoko?!- spytałam na szybko
- Mówiłam już. XANA mi pomógł.- i rozłączyła się. Kolejna zagadka? Super! Co ona w ogóle tam robiła? No chyba, że lunatykowała.. ale to nie możliwe, bo fabryka jest daleko od jej domu. Zastanawiające, zastanawiające. Ona coś przede mną ukrywa!
———————————————————————————— ————————————-
- Cześć.- powiedziałam kładąc tace z jedzeniem na stole. Nikt nie odpowiedział. Spojrzałam na nich dziwnie. Nikt się nawet na mnie nie patrzył. Co się stało?! Co się z nimi dzieje?!
- Ej, co się stało?- spytałam. Znowu cisza.- Macie mnie w dupie? Super!- powiedziałam i wstałam. Wyszłam ze stołówki. Chłopak wyszedł z kryjówki. Zaczął się śmiać. Nagle moi przyjaciele zamienili się w czarny dym i zaczęli znikać.
———————————————————————————————– ——————————-
Szłam korytarzem. Cały czas zastanawiałam się nad dziwnym zachowaniem przyjaciół i Anki. Zamyślona, nie zauważyłam nawet, że na kogoś wpadłam. Dopiero oprzytomniałam gdy usłyszałam ten głos. Spojrzałam w błękitne oczy chłopaka. Uśmiechnął się do mnie. Przeżyłam szok tak jak za pierwszym razem kiedy wróciłam z Kasią ze szpitala po ataku zombie.
- Coś taka zamyślona?- spytał blondyn
- Ja.. właśnie zostałam olana przez przyjaciół.- czułam, że mu mogę powiedzieć wszystko. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego..- czuje się taka.. samotna.- spojrzałam na piosenkarza Subdigitals. Delikatnie złapał mnie za brodę i spojrzał mi w oczy. No co się ostatnio dzieje!
- Ja.. już musze iść!- powiedziałam wystraszona. Żadna gwiazda jeszcze mnie tak nie traktowała, nie była dla mnie taka miła. Włożyłam ręce do kieszeni bluzy i poszłam przed siebie. On był dla mnie taki dobry, a ja.. jestem dla niego.. podła. Łzy poleciały mi w szybkim tempie po policzku. Wyszłam ze szkoły. Szłam parkiem. Usiadłam na mojej ulubionej ławce. Zawsze przychodziłam tu z.. Oddem. Poczułam na sobie czyjeś spojrzenie. Zaczęłam nerwowo się rozglądać. Po chwili poczułam mocny ból w głowie. Zemdlałam.
———————————————————————————————————– ——
- Ała.. co się stało?- powiedziałam do siebie otwierając oczy.- Gdzie ja jestem?!- spanikowałam kiedy zobaczyłam, że jestem w jakiejś piwnicy. Nie byłam do niczego przywiązana, więc wstałam i podbiegłam do zamkniętych drzwi. Zobaczyłam, że na środku tego pokoju był taki sam stół, na którym umarł tamten mężczyzna.. Tylko było zdecydowanie więcej.. ostrych rzeczy. Słyszałam, że ktoś idzie. Szybko podbiegłam do nie oświetlonego konta i się w nim schowałam. Drzwi otworzyły się. Do środka wszedł on. Daniel. Spojrzał na mnie.. Skąd on wiedział, że się tam schowałam?!
- No, kochanie, coś chowanie Ci dzisiaj nie idzie.- powiedział i złapał mnie za nadgarstek. Przycisnął do ściany i spojrzał w moje oczy. – Jak Ci się podobała niespodzianka, którą przygotowałem dla Ciebie w stołówce?- spytał.
- Ale.. co ty właściwie zrobiłeś?
- To były hologramy twoich przyjaciół.- zaczął się śmiać.
- Gdzie oni są?!- krzyknęłam wystraszona
- Spokojnie. Robią to co zawsze. Żyją normalnie, chodzą na spacery, uczą się. Nic im nie zrobiłem! Chciałem tylko złapać Ciebie!- krzyczał.
- Czemu ty go w ogóle słuchasz?! Co ten minus z tobą zrobił?!
- Skoro chcesz wiedzieć, dobrze, proszę bardzo. Nazywam się Daniel. Daniel Efron. Jak ty to mówisz.. MINUS jest moim ojcem.- powiedział. Otworzyłam szeroko usta. Że co takiego?! Jak to on synem minusa?!- Mój ojciec chce się tylko zemścić, ponieważ ktoś zniszczył naszą rodzinę!- krzyknął i mocno mnie uderzył. Pisnęłam
- Ale co ja mam z tym wspólnego?!- spytałam wystraszona.
- Nie ty! Twoi rodzice! Tata obiecał, że zabije Ciebie tak jak ONI zabili całą naszą rodzinę!- krzyknął i uderzył mnie jeszcze raz i rzucił o ścianę. Potem znowu mnie podniósł.- Miałem straszą siostrę! Miałem mamę, miałem całą rodzinę w komplecie.. A teraz nie mam NIC! Kilka lat bez nikogo kto mnie kocha!- wrzasnął. Samotna łezka spłynęła mu po policzku. Ja zaczęłam panicznie płakać.- Dlatego chce, żebyś zginęła w cierpieniach, tak samo jak cierpię ja!- krzyknął jeszcze głośniej. Znowu chciał mnie uderzyć, ale coś, a raczej ktoś go powstrzymał. To był oczywiście, szary dym. Wyrwałam się z uścisku Daniela i pobiegłam w stronę XANAy. Nie wierze, że się go nie boje! Zamienił się w człowieka
- Zostaw ją w spokoju!- powiedział całkiem spokojnym głosem.
- Co ty tutaj robisz?!- usłyszałam kolejny głos. Odwróciłam się. Minus.. Teraz wystraszyłam się nie na żarty..- Nie powinieneś tutaj przychodzić kiedy ta smarkula będzie zabijana. Ale chociaż, to miło z twojej strony. – podszedł do mnie. O dziwo XANA mnie sobą zasłonił. Ten świat schodzi na psy..- Słuchaj, jeśli nie teraz to kiedy indziej, ale i tak to ją czeka..- Łzy popłynęły mi po policzkach. Znowu zaczęłam panicznie płakać. Najgorsze co mogło mnie spotkać to ŚMIERĆ. Musze przyznać, że myślałam już o tym. Okaleczałam się żyletką.. próbowałam brać jakieś leki w dużych dawkach, ale nigdy mi się to nie udawało. Zawsze bałam się umrzeć.. Lepiej umrzeć z.. przedawkowania czegoś, niż umierać w cierpieniu i bólu, wiedząc, że osoby, na których Ci zależy, mogą wszystko widzieć.
- Chcę stąd iść!- powiedziałam do siebie, ale XANA chyba to usłyszał.
- Wypuść ją!- nie wierze! Nie wierze, że to powiem, ale dzięki XANA, dzięki, że mi pomagasz. Daniel chciał coś powiedzieć, ale minus go powstrzymał.
- Ostatni raz. Następnym..
- Tak, wiem, będę umierać.. Słyszałam to już tysiące razy!- powiedziałam przez łzy.
- Wypad.- powiedział.
——————————————————————————————– ——————————-
- Dziękuję.- powiedziałam kiedy szliśmy parkiem. Spojrzał na mnie z góry. Cóż to nie moja wina, że jestem niska.. Podniosłam głowę do góry.
- Nie ma sprawy.- odpowiedział obojętnie.- Następnym razem nie będzie tak łatwo. Musisz być ostrożna.- powiedział. Uśmiechnęłam się lekko. Zniknął. Nie wiesz, jaka jestem tobie wdzięczna!
———————————————————————————————————— ———————
Elo. Jak widać mamy kolejny rozdział, a ja zastanawiam się czy w ogóle jest sens zawieszania bloga, kiedy, akurat wena przyszła. Ten wybór zostawiam wam. Blog trochę do kitu, ale uwaga.. Teraz będzie dużo romansu, potem będzie zdrada, wybaczenie za zdrade i.. Tum, tum, tuuum.. HORROROWATY ROZDZIAŁ! xD. Myślę, że nie możecie się doczekać. Czekam na waszą opinię co do rozdziału i co do tego czy zawiesić bloga czy nie.. Kocham was. Kara
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz