Tamten wieczór się udał! Jednak spotkałam się z Odd’em i teraz jesteśmy parą! Trudno było mi zasnąć, ale się udało. Dzisiaj pierwszy dzień szkoły po feriach. Oczywiście pierw ulubiona lekcja Odd’a i Ulricha. Wf. Nienawidzę!! Może jakoś uda mi się oszukać Jima. Nie lubie się przemęczać jak Kasia, ale ona ćwiczy mimo wszystko ,,dla ładnej figury”. Spojrzałam na jej łóżko. Spała. Nie dziewie się jest 04:35. Nie mam zielonego pojęcia czemu ja nie śpie. Może dlatego, że moje myśli zaprząta pewien blądyn? Wstałam z łóżka i kirowałam się w stronę drzwi. Wyszłam na korytarz. Zaczęłam kierować się do łazienki. Weszłam do środka
-Aaaaaaa!!- pisnęłam. Drzwi zamknęły się za mną. podeszłam do nich. Zaczęłam naciskać klamkę. Nic- Co jest grane? Kara spokojnie to tylko głupi żart.-próbowałam sobie to wmówić, ale to na nic.
- To już twój koniec.- usłyszałam głos. Odwróciłam się. Nikogo nie było.- Tu jestem.- usłyszałam za sobą. Snowu się odwróciłam
- Co jest grane?- spytałam sama siebie.- to tylko zwidy.
- Niestety nie. To nie zwidy.- pojawił się przede mną minus. Krzyknęłam
- Czego ty ode mnie chcesz?!
- Pewnie tego co zawsze.- uśmiechnął się złowieszczo.- Pozbyć się ciebie i tych twoich przyjaciół, którzy nimi nie są.
- Nie słucham Ciebie- zatkałam sobie uszy. Moje oczy zaczerwieniły się od łez.
- Spokojnie niedługo twoje cierpienie się skończy.- powiedział poczym rzucił we mnie stróżką czarnego dymu. Zamknęłam oczy. Wiedziałam, że zaraz zostane zminusowana i będzie kazał mi się zabić. Nic się nie stało. Otworzyłam oczy. Przede mną unosił się szary dym. X.A.N.A. Zmienił się w człowieka.
- Nic jej nie zrobisz!- powiedział
- Bo? Zależy Ci chyba na tym?- spytał
- Tak, ale to..- zawiesił się.- Nic JEJ nie zrobisz!- patrzyłam na nich niepewnie.
- Skoro wy prowadzicie tutaj taką przemiłą i ciekawą rozmowę lepiej będzie jak pójdę.- powiedziałam podchodząc do drzwi.
- To jeszcze nie koniec.- powiedział minus.- Jeszcze dzisiaj Cię dopadnę!- i zniknął X.A.N.A został.
- No idź chce iść do łóżka i się wyspać!- krzyknęłam do niego
- Efron ma racje.- powiedział i spojrzał mi w oczy.- To jeszcze nie koniec.-zniknął Znowu chcę zostawić to w tajemnicy, ale to jest już uciążkiwe. Zresztą jak całe moje życie. Dobra, postanowienie?: Nikomu nie powiem. Złapałam za klamkę Tym razem poszło łatwo. Wyszłam z łazienki. Kierowałam się do pokoju zastanawiając się nad słowami ,, Nic JEJ nie zrobisz!” albo ,, Efron ma racje, to jeszcze nie koniec” Doszłam do pokoju. Weszłam do środka. Kasia nadal spała. położyłam się do łóżka. Coś kazało mi wziąść mój stary pamiętnik. Wzięłam go i zaczęłam czytać.
14 lutego 2003 rok
Kochany pamiętniku, nauczyłam się pisać i w nagrodę dostałam Ciebie.
Myślę, że starczysz mi na długo. Będę zapisywać tu wszystkie moje problemy.
Moi rodzice są kochani. Kończę rodzice wołają. Idziemy na spacer.
Kiedy skończyłam czytać wpis. Do oczu napłynęły mi łzy, ale postanowiłam czytać dalej mimo wszystko
02 maja 2003 rok
Szykuję się na 3 urodziny Kasi. Rodzice kupili jej to co kazałam im kupić.
Czyli piękną różową sukienkę księżniczki i oczywiście jej wymażoną przytulankę
Panią Lou. Myślę, że jej się spodoba. Ok rodzice mnie zawiozą. Nara
20 maja 2003 rok
Nie uwierzysz! Dzisiaj jest wspaniały dzień! Moje 3 urodziny! Rodzice
obudzili mniewcześnie i dali mi moją wymażoną zabawkę.
Zebrą z guzikowymi oczami. Bardzo mi się podoba! Zaprosiłam dziewczyny.
Myślę, że się pojawią. Idę przygotowywać impreze.
30 czerwiec 2003 rok
Jadę na wakacje! Rodzice zabierają mnie do wuja Louisa i cioci Emmy do Niemiec,
a potem z moimi braćmi Adrianem, Bartkiem i Alexem pojedziemy do Włoch.
Nie mogę się doczekać. Wuj Louis bardzo mnie lubi. Obiecywał, że jak przyjadę
to kupi mi konsolę. Idę się pakować
14 stycznia 2004 rok
Rodzice zachowują się dziwnie. Już nie są tacy opiekuńczy. Za wszelką
cenę muszę się dowiedzieć o co chodzi..
21 maj 2004 rok
Rodzice zapomnieli o moich urodzinach! A co gorsza biją mnie za głupotę.
Nawet za małą rzecz, którą źlę zrobię! Teraz to naprawdę coś mi tu nie gra..!
Spojrzałam na zegarek 06:01. Zamknęłam oamiętnik z łzami w oczach. po chwili zamknęłam też oczy.
- ,, Chociaż na 30 min”- pomyślałam i zasnęłam
——————————————————————-
Cześć ! Ten rozdział jest dla Avery. Myślę, że się spodoba :)……. Patrzcie jakie moje życie jest wzruszające. Przynajmniej było dopóki cos się nie stało z rodzicami.. Otóż za jakieś 3 rozdziały będzie myślę, że niespodzianka dla was. Kocham Was. Kara:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz