Jeśli się domyślacie, nie będzie perspektywy Kary, bo jest.. za młoda. Dopiero jak będzie miała 9 lat wrócimy do jej perspektywy :)
———————————————————————————————————————
- Ona w ogóle nie daje mi spać!- krzyknęła Kasia trzymając małą, płaczącą dziewczynkę w rękach.
- Bo zrobisz jej krzywdę.- powiedziała Mila i wzięła Karę na ręce. Od razu przestała płakać.
- Co?!- zdziwiła się blondyna.- Ona mnie nie lubi..? Świetnie.- powiedziała i roześmiała się
- Masz Odd.- powiedziała brunetka dając mu bobasa.- Ona powinna się przyzwyczajać do Ciebie.
Bez zastanowienia wziął małą istotkę na ręce.
- Ooo.. Mam pomysł! Odd się zajmie małą, a my pójdziemy i kupimy jej jakieś ładne ciuszki!- zaproponowała niebieskooka
- Co. Że ja sam?
- Tak.- powiedział Ulrich.- Odpoczniemy od tego darcia! To straszne!- odeszli zostawiając chłopaka samego z ciemnowłosą dziewczynką.
- No Kara, zostaliśmy sami.- maluszek zaśmiał się słodko. Ruszyli do pokoju chłopaków. Położył dziewczynkę na łóżku. Próbowała coś powiedzieć, ale nie zbyt jej to wychodziło. Wyciągnęła rączki do pieska i zaczęła go ciągnąć za ogon. Kiwi był wytrzymały. Spojrzał tylko na ciemnooką i położył się koło niej.
- Kara, zostaw, tak się nie robi!- powiedział i delikatnie rozłożył rączkę bobaska. Zaczęła płakać.- Ej nie! Eee.. Chcesz lizaczka?- spytał wyciągając przed nią słodycz. Spojrzała na niego. Wyciągnęła rączki w stroję lizaka. Otworzył jej i dał. Zaczęła go ssać. Zaczęła czołgać się po łóżku.
- Ty leniwcu! Nie chce Ci się raczkować?- powiedział i posadził ją z powrotem. Zaczęła krzyczeć. Odd też. Delikatnie łaskotał maleństwo. Pisnęła i zaczęła się śmiać. Bawili się dobre pół godziny. Edwards ziewnęła.- Co spać Ci się chce.- wyciągnęła do niego ręce. Wziął ją. Przytuliła się delikatnie do niego. Odsłonił kołdrę i położył brunetkę z powrotem na łóżku, przykrywając ją puchem. Położył się koło niej. Położyła delikatnie rękę na jego klatce piersiowej. Przytulił maleństwo. Zasnęli.
—————————————————————————————————————————–
- Na razie jest dobrze.- powiedził mężczyzna z brązowymi włosami.
- Dopóki nie spuszczą z niej wzroku będzie bezpieczna.- odezwała się kobieta patrząc na swojego męża.
- Oby to było pewne. Oddam za nią życie, jeśli będzie trzeba!
- Nie możesz ryzykować, na razie jest bezpieczna!- panikowała brązowo włosa kobieta.
- Nie długo, oj nie długo.- i zniknęli ponieważ zauważyli wojowników Lyoko wracających do internatu.
———————————————————————————————————————————
Słuchajcie. Wymyśliłam sobie coś takiego, ze rozdział będzie się kończył za każdym razem kiedy Karze przybędzie kilka lat. Czyli w następnym opowiadaniu Kara będzie mieć już więcej lat i na pewno będzie dłuższy rozdział i będzie umiała już mówić. Teraz taki krótki, żeby skończyć dwu lat Edwards. Rozdział będdzie prawdo podobnie jeszcze dziś :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz