niedziela, 28 grudnia 2014

13. ,,Kara, jak ty to zrobiłaś?!"

No i mam wene o 23:40 no xD Od teraz będę pisać tak późno opki od godz 22:00, 03:00. Będę się dla was męczyć i nie będę spać po nocach. Ale dla was moi kochani wszystko :) Nie przynudzam dobrze..?Wstawiam opek
———————————-
Wszyscy kierowali się w stronę internatu(oprócz mnie)bardzo smutni.Nie mogli się uśmiechnąć. Odd nawet nie był pierwszy do rozśmieszania innych.Dotarli do internatu gdzie zauważyli nasze złośliwe siostry
- Cześć.-zaczęła Daga.-Widzieliście gdzieś Karę?
,, Trzeba coś wymysleś”-pomyślała Kasia.- Tak poszła nocować do koleżanki. Jutro z rana powinna być.
-Jutro jest szkoła.-wściekła się Dagmara.
-No właśnie.-powiedział do siebie Odd
U mnie:
Wyszłam już z Lyoko. Chodziłam sobie bez sensu po mieście. Nikogo nie było. Pusto. Spojrzałam na telefon.23:45.Późno.Za 15 minut miała być północ, a ja sobie łaże po mieście..
-Nie teraz nie mogę wrócić do internatu.-powiedziałam do siebie. I poszłam dalej
U moich przyjaciół:
Kamila i Dagmara nawijały cały czas.
- Wiecie co. My pójdziemy jeszcze do Jeremiego i spać.- powiedziała Kasia.- Więc możecie już sobie pójść?- spytała zdenerwowana.
-Taa.  Jutro musimy wcześniej wstać, żeby zrobić na wszystkich wrażenie.-powiedziała Daga. Po czym poszły do swojego pokoju. Odd złapał Jeremiego za nadgarstek i poszedł z nim do jego pokoju. Reszta poszła za nimi.
-Szukaj Kary.-powiedziała rozpaczona Kasia
-Dobrze.-powiedział.-tylko sie Kasia nie popłacz.-i zaczął mnie szukać. po 10 inutach.-Nie moge jej zlokalizować.-powiedział smutny Jeremy. Porozżalali się jakieś 30 min i poszli do swoich pokoi. Kasia niewyobrażała sobie, że będzie musiała spać sama w takim wielkim pokoju. Zasnęła.Jedyny Odd nie mógł zasnąć.Patrzył się to na sufit, to na okno. Dopiero po 15 minutach udało mu się na trochę zasnąć.
Koleiny dzień:
Na lekcji Fizyki. Pani czyta obecność.
-Kara.-wkońcu wyczytała moje imię.Wszyscy(z wojowników) zakłopotali się. Kasia wstała
-Proszę pani.-zaczęła.-Kara nie przyszła ponieważ.-nie zdążyła mówić, ponieważ weszłam do klasy w innych ciuchach (kurcze zaponiałam wstawić zdjęć jak wyglądają dziewczyny nadrobię to)









ja






Kasia










Ksenia










Mila









Kama







Daga



-Przepraszam za spóźnienie.-powiedziałam cicho.- musiałam zrobić coś ważnego.-Po czy podeszłam do ławki w której siedział Odd i przysiadłam się koło niego.Czułam jak cały czas moi przyjaciele się na mnie patrzą.
Koleina lekcja wf.(ale teraz przerwa *.*)
-Kara jak to zrobiłaś?!-spytał szczęśliwy Jeremy
-Normalnie.-powiedziałam obojętnie siadając na ławcę.- Umiem chyba latać.- skłamałam
-Kara martwiliśmy się.-powiedziała Kasia po czym usiadła koło mnie.Przytuliłam ją.Zabrzmiał dzwonek na 2 lekcję.
-Ciekawe co Jim będzie kazać nam robić.-powiedziałam.-Może 5 okrążeni do okoła boiska 10 pompek i 40 przysiadów..?
-A teraz 5 okrążeni do okoła boiska 10 pompek i 40 przysiadów.-powiedział Jim
-Musiałaś wykrakać..?-spytała Kasia
-Yh wynagrodze to jakoś.-powiedziałam.-Kto nie chce ćwiczyć.-spytałam się. Wszyscy z przyjaciół podnieśli ręce do góry. Zebraliśmy się w kółko i powiedziałam im o moim planie.Zaczęliśmy biegać 5 okrążeń. Po 2 okrążeniu upadłam a wszyscy(moi przyjaciele)się o mnie po potykali(i zapomniałam powiedzieć, że specjalnie biegliśmy na końcu)
-Co to ma być?!-krzykną Jim.
-Moja noga.- powiedziałam.-Chyba nie mogę dzisiaj ćwiczyć.Wszyscy powiedzieli tak samo jak ja.
- No dobra upiekła się wam.- powiedział.-A teraz zmiatać do pielęgniarki
Jak zniknęliśmy Jimowi z oczu zaczęliśmy iść normalnie.Przybiliśmy sobie piątki.
-Od kiedy Kara masz takie pomysły.-spytała Kasia.Nie odpowiedziałam ponieważ wiedziałam, że coś jest nie tak..
C.D.N
——————————
Koniec kolejnego rozdziału. Dzisiaj o 23 znowu napisze opowiadanie xD Ponieważ wena mnie ogarnęła.. Czemu napisałam, że dzisiaj..? Ponieważ na ośce mamy 02:08. Myślę, że wam się podoba kolejny rozdział. I nie myślałam, że to tak dość długo wyjdzie *.*W takim razie do dzisiaj o 23. Kara :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz