niedziela, 28 grudnia 2014

19. "Kara, poprowadzisz deske?"



No kolejny rozdział. Chyba będzie składał się z dwuch części, a te dwie części będą z dedykiem dla mojej ulubionej blogerki Brie :) Brie myślę, że się nie obrazisz jeżeli już go tutaj wstawię xD?

——————————————————–

-,, Mi nie da się pomóc”.-pomyślałam (moja dobra strona oczywiście xD)(Ponieważ XANA mnie stentegnął xD)( to ja takto mam też tam cząstkę mojego dobrego ja i próbuje walczyć z XANĄ.)

Odd cały czas się na mnie paczył. Chciałam użyć mocy, ale się powstrzymałam..zaraz, zaraz? powstrzymałam??To dobry znak.Odd nie puszczał mnie nawet na sekunde. To jeszcze lepszy znak!Po czym spojrzał mi w oczy. Myślałam, że..(to moment w którym XANA opuszcza moje ciało). Spadłabym z deski gdyby nie ODD. Spojrzałam mu w oczy i..

- No wiedze, że Kara jesteś już sobą.-powiedziała Kasia. Kurcze popsuła taki super moment!

-Potem pogaduszycie.-powiedział Jeremy.- Potwory na 10.-Zbliżały sie do nas karaluchy i takie tam różne.

-Kara poprowadzisz deskę?- spytał Odd.-Ja bym postrzelał trochę do potworów.-Że ja i deska?! Nie mogę zawieść Odda, ale co jak..-Kara??

-Tak, tak jasne.-powiedzialam po czym sie skrzywiłam. Odd podał mi rękę, żebym przeszła.Przeszłam.Stanęłam i zaczęło się najgorsze.

-Kara..-zaczął Odd.-Może tak mniej turbulencji?-O nie nie nie nie! Jak ja ominę to drzewo.I walnęłam deską w to diabelskie roślinne.. Oh! nie chce mi się wyrażać na ten temat!

-Kara!-wydarł się na mnie Odd.- Nie masz zielonego pojęcia o desce czy jak?!

-Racja nie mam .- powiedziałam do siebie. Zaraz po tym wstałam spóściłam głowę i czekałam aż sędzia Odd DellaRobia wyda mi karę w zawieszeniu, albo też uniewinni .

-Kara.-powiedział łagodnie.- widze, że naprawdę nie masz pojęcia o desce.. – zaczął.- Więc mogę Cię trochę pouczyć..-Moje marzenie!? MOJE MARZENIEEEE!!

-Zgoda.- powiedziałam po 5 sekundach ciszy.

-To takto dzisiaj w parku tylko, zeby  nikt nie zobaczył, że gdzieś idziesz okej

- Tak jest.-powiedzialam i puściłam do niego oczko.Przyszedł oczekiwany przezemnie czas. Jaki streees :/Odd czekał na mnie na ławce.

- Cześc Kara.-przywitał się.- Zaczynamy?

-Jasne.-byłam lekko niepewna

-Spokojnie.-uśmiechnął się do mnie słodko *.*- zarazie nauczę cię podstaw.

-Em..Okejj.-powiedziałam niepewnie

- W takim razie pierw stanie na desce.- powiedział uśmiechając się do mnie cały czas. To FRUSTRUJĄCE, ale też słodkie.

- No dobraa.-Odd mi wszystko wytłumaczył. Stanęłam na desce i..

-AAAA!!!- krzyknęłam spadając z deski

-Kara?!.- wystraszył się Odd.- nic Ci nie jest(aaaa właśnie tutaj jest teraz jesień przepraszam zapomniałam napisać*.*)?

-Nie, żyję.-uśmiechnęłam się.- Sprubuję jeszcze raz!.-powiedziałam szczerząc zęby. Podał mi rękę. Pomógł mi wstać i..

- I.. od nowa.- powiedział Odd

- Nie dam rady!.-krzyknęłam!

-Stanie na desce masz opanowane! Teraz ta trudniejsza część.- powiedział uśmiechajc się. Złapał mnie w talii.- No to co ruszamy?

-Jasne.- powiedziałam wystraszona. Jechałam wolno( Odd mnie trzymał. Marzenie nooo xd), aż rozpędziłam się dość(za bardzo szybko). Odd mnie puścił. Nawet nie czułam.

-Kara!-kkrzyknął Odd.- Jedziesz sama!- w tym momęcie straciłam równowagę i wylądowałam w stercie mokrych liści.Odd do mnie podbiegł.-Nic Ci nie jest?-spytał się ściągając z mojego policzka liść.

-Nic.- powiedziałam rumieniąc się. Dotknął swoją ręką mojego policzka. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Aż nagle..

CDN

—————————————-

No to ciąg dalszy nastąpi xD Brie to opo z dedykacją dla ciebie xD jeszcze 20 rozdział będzie z dedykiem dla Ciebie.I może potem jeszcze dalsze rozdziały xD Sorki, że urwałam w takim momencie, ale jestem zmęczona jest 00:50. Jutro wieczorem napisze kolejne. Ok to wszystko. Kara :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz