niedziela, 28 grudnia 2014

25. Siedmioletnia Ala?

- Co się z nią dzieje?- spytała Kasia. Wszyscy wzruszyli ramionami. Nie mieli pojęcia co się ze mną tak właściwie dzieje.
Kolejny ponury jesienny dzień zawitał nad internatem. Wszyscy wojownicy Lyoko siedzieli w stołówce. Oprócz mnie.
- Widzieliście gdzieś Karę?- spytał William.
- No właśnie o to chodzi, że nie.- powiedziała Mila. Will uśmiechną się do niej.
- No cześć.- powiedział jakiś głos za nimi. Odwrócili się.
- Kara, do jasnej cholery!- wybuchła Kasia. Rzuciła się na mnie i mocno przytuliła.- Gdzieś ty była.
- Ja byłam na spacerze..- powiedziałam. W tym momęcie zadzwoniła moja komórka. Odebrałam.
- No hej.- powiedział piskliwy głos.
- Ala? Co chcesz?- spytałam.
- Pytałaś się czy moge przyjechać?
- No.. Cholera!- powiedziałam i rozłączyłam się. Wybiegłam ze stołówki. Moje jedyne myśli to ,, NAWALIŁAM!”. Kierowałam się w stronę sekretariatu. Stanęłam pod drzwiami. Zapukałam. Otworzyłam.
- Przepraszam.- powiedziałam nieśmiało.- Mogła bym porozmawiać z dyrektorem?
- Poczekaj, zobacze czy pan Delmas ma czas.- powiedziała i sięgnęła po słuchawkę telefonu. Po chwili powiedziała.- Możesz wejść.- No i co ja narobiłam? Czy ja zawsze musze coś zrobić, albo palnąć? Chyba tak.
- Dzień dobry, Panno Karo.- przywitał mnie ojciec Sissi.- O czym to chciałaś ze mną pomówić?
- Ja..to znaczy..- jąkałam się.
- Spokojnie, Kara.- powiedział dyrektor.
- Bo ja mam takie pytanie.- i właśnie teraz zadaje sobie takie pytanie. Powiedzieć prawdę czy skłamać? NIE! Nie skłamię!- ponieważ moja siedmioletnia koleżanka.. jej mama wyjeżdża na jakąś ,, delegacje” z pracy i nie może jej wziąć ze sobą. Więc bym miała pytanie  czy.. by mogła przyjechać na tydzień?
- Nie.- usłyszałam krótką i stanowczą odpowiedz od dyrektora. Do moich oczy napłynęły łzy.
—————————————-
Cześć już 25 rozdział. Niedługo będzie okrągła 30. Rozdział jak zawsze krótki, ale myślę, że się spodoba ;*. Miłego czytania. Kara<3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz