Niestety nie mam weny ale spróbuje coś wykombinować:D.oto wyczekujący momęt
———————————-
-Boże!-krzyknęła Mila.Dobrze, że pani nauczycielka gdzieś poszła
-Dzieci siadajcie.-powiedziała pani, która przed chwilą usiadła na swoje miejsce przy biurku. O nie ja z nim siedzieć nie będę.Chamstwo w państwie normalnie no!-Mam dla was informację. Dzisiaj o 18:30 będzię bal. Dziewczyny ubierzcie się w swoje najlepsze kiecki.-powiedziała pani Hertz śmiejąc się.
Po lekcji dziewczyny szybko poszły do swoich pokoi, a ja z Kasią poszłyśmy do swojego.No cóż trzeba było się trzeba przygotować.Było jeszcze 30 min do balu.Trzeba będzie się czesać i ubrać.Po 15 minutach byłyśmy gotowe.
A tak wyglądałyśmy:
Mila
Ksenia
ja
Kasia
I poszłyśmy na sale gimnastyczną.Muzyka grała. Wolne i szybkie kawałki. Ale gdy otworzyłyśmy drzwi muzyka się wyłączyła i wszyscy spojrzeli w naszą stronę
-No co?-spytałam się lekcewarząco.
Podeszliśmy do naszej paczki(Ksenia/Jeremy, Mila/William, Kasia/Ulrich, Ja/Odd jeszcze ze sobą nie chodzimy i nie wiadomo czy będziemy :()
Cześććć…-powiedziałam.bo mnie zatkało.Malwina i Kamila wygladały przepięknie.Ładniej od nas.
Wyglądały tak:
Dagmara :O
Kamila
Po chwili znów zaczęła grać muzyka
-Ślicznie wyglądacie.-powiedzieli chłopaki
Taaa…Thanks.-powiedziałam speszona razem z przyjaciółkami
Po chwili Ulrich i Kamila, Malwina i Odd poszli tańczyć
Ja i Ksenia spojrzeliśmy na jednego dziwnego chłopaka.
Okazało się, że to Manuel
-Witaj księżniczko moich snów.-podlizywał się do mnie.Miałam wrażenie, że Odd na mnie patrzy więc wykorzystałam to i zaczęłam flirtować z Manuelem.
-Oj wiesz co.-zarumieniłam się.nie jestem księżniczką mogę być…dziewczyną twoich snów stoi.
-Stoi.-powiedział robiąc słodkie oczka.Zaraz potem przyszedł Bartek i zaprosił Kasię do tańca.Manuel mnie też zaprosił.Ja to tylko zrobiłam, żeby Odd był zazdrosny.I chyba się udało.Kur…ka wodna. Ta adrenalina z mojego planu mnie zaraz rozerwie.Muszę wyjść na dwór
-Manuel-powiedziałam-muszę wyjść na dwór. Niedobrze mi.- skłamałam
-Dobrze.-powiedział troskliwym głosem.-Ale wracaj niedługo!
-Jak się lepiej poczuję!-krzyknęłam na wychodnym przekszykując muzykę
Jak wyszłam zaklęciem zmieniłam sobie ciuchy(jestem wróżką w poprzedniej noci to było)
Tak byłam teraz ubrana:
Ja
-Kara czekaj!-zawołał głos.Odwróciłam się.
-No co tam Kasia chcesz?-spytałam
-Moge pobyć troche z tobą?-spytała. I też zaklęciem zmieniła struj
A wyglądała tak:
Kasia
-Pewnie.-powiedziałam i usiadłyśmy na ulubionej ławeczce
Po 15 minutach przyjaciele skapnęli się, że nas nie ma i poszli tam gdzie my.
-Kurcze moja głowa.-powiedziałam i złapałam się za nią
-Kara I am Okey?(Wszystko okej)-spytała Kasia
-Taaa.powiedziałam-YYY znaczy nie!-krzyknęłam i zemdlałam. Po 5 min się ocknęłam.
-Lyoko!-krzyknął Jeremy-Zaraz,zaraz i spojrzał na mnie.-Kara zemdlałaś-powiedział podejrzliwie.
-Tak.Ale ja myślałam, że to jednak normalne-powiedziałam lekko wystraszonym głosem.
-Ale nie u ciebie.-powiedział normalnym głosem-Musze to zbadać-powiedział sam do siebie
CDN
Wiem krótkie ale jest godzina 2:53 i spać mi się chcę napiszę coś potem :D nie wierze, że do 2:53 pisałam opka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz