Cześć wam! Wkońcu dodaje kolejny wpis na który czekaliście(albo i nie) Dobra zaczynam nie przynudzam xD
————————————
-Nic.- powiedziałam rumieniąc się. Dotknął swoją ręką mojego policzka. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Aż nagle zadzwoniła moja komórka.Zaczerwieniona odebrałam. Głos z słuchawki mnie zaskoczył. To moja mała siedmio letnia koleżanka Alicja.
-Ala?-powiedziałam nieśmiało.- co się stało , że dzwonisz.
- No bo ..- zaczęła również nieśmiało.- moja mama wyjeżdża i nie ma co ze mną zrobić.. a mnie ze sobą nie może zabrać, bo to coś związane z pracą.
-Ala , ale wiesz, że ja nie jestem w Polsce?
- Oczywiście, że wiem, ale moja mama by mnie przywiozła.
- Omówię sprawę z dyrektorem i potem bym zadzwoniła.. A na ile masz zamiar zostać?
- Jakiś tydzień.- powiedziała
- Okej, okej.- powiedziałam lekko zła, że przerwała mi to co przerwała.- Pa zadzwonie jutro i Ci powiem czy tak, czy nie.- poczym rozłączyłam się.
- Odd darujmy sobie jazde.- powiedziałam patrząc się na niego, a potem na ziemię.
-Czemu?- spytał Odd- masz coś zaplanowane?
-Cóż jeżeli tak można nazwać rozmowę z dyrektorem.-powiedziałam patrząc w ziemię.- To tak.
- Rozmowa z dyrektorem?- spytał się lekko wystraszony Odd
- Tia. Moja 7-letnia koleżanka do mnie przyjeżdża..-zaczęłam.-Raczej.. ma zamiar do mnie przyjechać.
- Więc dlatego chcesz gadać z dyrem?- zapytał Odd
- Tak.-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.- Lepiej wracajmy do szkoły niedługo 04:31.- powiedziałam biorąc torebkę spod drzewa.
- A mi się nie śpieszy.- powiedział szczerząc ząbki.
-Odd widzę, że naprawdę chcesz mieć lipe.- powiedziałam śmiejąc się
- I to bardzo.- również zaśmiał się Włoch.
- Oj chodź!- powiedziałam łapiąc go za nadgarstek i ciągnąc w stronę szkoły.
- Co Ci się tak śpieszy?- zapytał rozbawiony Odd.
- Niewiem jak ty, ale mi się chcę spać!-krzyknęłam i znowu się roześmiałam.
- Tak, tak.- powiedział Włoch.- spać już to widzę.- roześmiał się
- Hej, nie kłóć się ze mną!- powiedziałam senna, ale rozbawiona.-Ja lepiej wiem! A zresztą jak bym Ci zasnęła teraz zanosisz mnie do internatu!Nie wiem jak, ale jakoś!-powiedziałam szczerząc moje ząbki, ale jednak po przeanalizowaniu moich słów zmarkotniałam. Żesz w mordkę! Co ja najlepszego powiedziałam?!
————————————–
CDN
Dobra to był już 20 rozdział mojego opowiadania. Wiem, że do kitu, ale rozkręcam się po długim niepisaniu xD Myślę, że się podoba. Brie mnie długo namawiała, zebym napisała. Więc proszę xD No to pozdrawiam. Kara
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz