- Zaraz, zaraz.. a co jak on wszystko widział?- przeszło mi przez głowę.- Jezu mój kotek nie mógł tego widzieć!-moje oczy zaszkliły łzy.- Ne mógł! Przynajmniej domyślam się dlaczego zmienił zdanie co do spotkania.- rozpłakałam się.- Kocham Go! Kocham. Ten.. Manuel zaczyna mnie denerwować! Na początku był spoko, ale teraz zaczyna psuć mój związek, którego nie ma! Wystroiłam się dla niego! Może nie tak jak Kasia dla Ulrich’a, ale to nie znaczy, że go nie toleruje.-skończyłam mówić sama do siebie i kopnęłam drzewo, które było najbliżej. Upadłam na kolana i rozpłakałam.
- Spokojnie, Kara.- usłyszałam czyjś głos. Czyjaś ręka dotknęła mojego ramienia. Odwróciłam się do tego kogoś. To był on!!
U przyjaciół:
- Ciekawe jak tam randka z Odd’em jej się powodzi.- powiedziała Kasia i zabawnie poruszyła brwiami.
- Oj, nie wtrącaj się w nieswoje sprawy!.- powiedziała Mila
- No co? Po prostu jestem ciekawa jak mojej przyjaciółce idą sprawy sercowe.- zaśmiała się ślicznotka.
- Nawet nie próbuj się czegoś dowiadywać.- powiedziała spokojnie Ksenia.- zresztą jak będzie chciała to sama powie
- Czyli nie powie.- powiedziała blądynka i zrobiła obrażoną minę
- A ty powiedziałaś nam jak było na randce z Ulrichem?- spytała Mila
- Ale to było dawno. Przed feriami, a zresztą.. my to co innego. Kara jest mniej.. otwarta.
- Znowu się zaczyna?- spytał szeptem Will chłopaków. Wzruszyli ramionami.
U mnie:
Naprawdę mnie zamórowało. Klęczał przy mnie trzymając moje ręcę.
- Co tutaj robisz?- spytałam nie mogąc powstrzymać uśmiechu i łez.
- Nie płacz.- powiedział blądyn z fioletowym pasemkiem. Delikatnie przejechał dłonią po moim policzku wycierając łzy. Przytuliłam się do niego.- Jestem tu, ponieważ to moje ulubione miejsce
- To też moje ulubione miejsce.- spojrzałam na niego.- Co tutaj robisz?- powtórzyłam moje pytanie.
- No dobra. Przychodzę tutaj zazwyczaj gdy jestem.. smutny, albo chcę nad czymś pomyśleć.
- Czyli jesteś smutny?- spytałam patrząc mu w oczy. Spojrzał na moje ręce.- Odd, proszę.- powiedziałam znowy wylewając z siebie łzy.- Proszę powiedz, że mnie z nim widziałeś i że to koniec!- powiedziałam niepanując nad sobą.
- Tak, widziałem was, ale..- przerwał kiedy zobaczył w jakim jestem stanie.- Eh.. To nie mógłby być koniec. Za bardzo Cię Kocham.- zatkało mnie. Czy on się spyta to, o czym myślę?
- Wiem, ja też Ciebie Kocham.
- Ale ja nie Kocham Cię jak przyjaciółkę tylko jak.. dziewczynę.- Noi zamórowało. On chyba czuje się niepewnie To mi się podoba
- Naprawdę?- powiedziałam piskliwym głosem. Tak naprawdę niespodziewałam się, że tak szybko wyzna mi swoje uczucia.
- Tak, nie wiem co by było gdybyś nie przyjeciała do francji. Jest mi strasznie przykro, że traktowałem Cię na początku.. jak kogoś..-przerwał
- Spokojnie, przyzwyczaiłam się- uśmiechnęłam się.
Oczami Odd’a:
- Ale jak to przyzwyczaiłaś?- spytałem zaskoczony. Czułem się dziwnie.
- No w podstawówce..byłam zupełnie inna.- uśmiech znikł z jej buzi. Zmienie temat
- Jesteś o rok młodsza ode mnie. Jak to możliwe, że chodzisz z nami do drugiej klasy, a nie do pierwszej?
- Coś słabo Ci poszło jeżeli chodzi o zmiane tematu.- uśmiechnęła się.
- Starałem się.- odwzajemniłem uśmiech
- Przecież to Francja.- zaczęła mówić.- Tu jest zupełnie inaczej niż w Polsce.
- No tak! Przecież! Zupełnie zapomniałem!- zaraz.. takto ja też powinienem mieć 13 lat.. Ona mnie chyba oszukuje. Zobaczyłem jak Kara wyszczerza swoje białe zęby. To jest pewne, że kocham moją księżniczkę, ale zaraz..
- Kara co się stało?- spytałem widząc smutną minkę mojej ,,dziewczyny”
- Przepraszam, ale ja nie chcę o tym mówić
- Kara, proszę chociaż podpowiedź.- przytuliłem ją. Nie pozwole, żeby była smutna
- Boję się- powiedziała krótko
- Ale czego?- spytałem. Nie takiej podpowiedzi się spodziewałem.
- Prosiłeś tylko o podpowiedź. Tyle musi Ci starczyć
- No dobra. Co ty na to, żeby wracać do internatu?- spytałem. Wstałem i wyciągnąłem do niej rękę.
- Dobra.- poczułem jak jej ciepła rączka dotyka delitanie mojej. pomogłem jej wstać. Wracaliśmy do internatu cały czas trzymając się za rękę
——————————————————-
Cześć!! Postanowienie, że będę wstawiać opowiadania + robić pożądki, ale to nie znaczy, że blog jest zawieszony+ 40 rozdział!! Brawo JAAA!! xD Trochę za dużo romantyzmu :/ Nie jestem dobra w takich rzeczach więc ten rozdział zaliczam do nieudanych. Kolejny rozdział.. Może jeszcze dzisiaj, a potem pszenosze opowiadania na drugiego bloga i robie pożądki( w połowie) Okej to wszystko. Kara ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz