Nastała godzina 8. Wszyscy szykowali się na zajęcia tylko nie ja. Od godziny 4 wymiotuje i.. nie czuje sie zbyt dobrze. Po chwili Kasia weszła do pokoju.
- Jak sie czujesz?- spytała Kasia.
- Źle, bardzo źle.- czułam, że zaraz zemdleje na leżąco.
- Zostajesz dzisiaj w łóżku, zobaczymy jak poczujesz sie jutro rano.
- Dobra, idź, spóźnisz sie.
- Dozobaczenia za sześć godzin!-krzyknęła i zniknęła z pokoju. Wyjęłam komórkę i napisałam SMS’a ,,Nie spotkamy sie dzisiaj. Za źle sie czuje.” I wysłałam do zielono okiego. Szybko odpisał ,, Spoko, czyli nie masz nic przeciwko jak bym przyszedł do twojego pokoju?” Nigdy! Zrobie wszystko, żeby nie siedzieć sama. ,, Jasne, kiedy wpadniesz?” Znowu nie czekałam długo na odpowiedź. ,, Mogę teraz, mam na dziesiątą.” Napisałam tylko Ok i nie czekałam nawet 5 minut, a zjawił się
- Cześć. Rozchorowywowujemy się?- spytał i uśmiechnął sie. Usiadł na moim łóżku.
- Troche. Jakaś straszna grypa mnie złapała.- zarumieniłam się.
- Ślicznie.. sie rumienisz.- powiedział po czym zarumieniłam sie bardziej. Położył rękę na moim policzku.
- Normalnie.- odpowiedziałam siląc się na obojętność. Zaczął sie do mnie zbliżać. Nasze usta były już blisko siebie. Przymknęłam oczy tak samo jak on.. Nie! Co ja robie!? Odepchnęłam go delikatnie.
- Wiesz przecież, że ja mam chłopaka!
- No tak.. ale to miał być tylko przyjacielski buziak.
- Skoro przyjacielski..- powiedziałam. Podniosłam się do pozycji siedzącej i.. delikatnie musnęłam jego usta. Spojrzeliśmy sobie w oczy.
- Nie mów Oddowi, prosze.- powiedziałam zrozpaczonym głosem
- Nic nie powiem.- delikatnie złapał mnie za rękę.- Musze iść, spóźnie sie.
- Jasne, pa.- powiedziałam obojętnie. Co ja zrobiłam!? Wiem, brakuje mi Odda. Nie ma go już ponad 2 tygodnie. Nawet dłużej
- To był tylko impuls.- mówiłam do siebie.- Nic nie czujesz do Manuela, nic a nic.- po chwili ktoś zapukał do drzwi. Nie niech to nie będzie Jim. Drzwi sie otworzyły, a ja zamknęłam oczy.. Wszedł Bartek.
- Uf. Weź mnie następnym razem tak nie strasz.- powiedziałam.
- Sory, ale słyszałem, że źle sie czujesz, więc postanowiłem przyjść i zobaczyć co z tobą.-powiedział brunet
- Ojej, to miłe.- usiadłam na brzegu łóżka i pokazałam ręką, że on też ma usiąść.
- Ja tylko na chwile..
- No tak. Lekcje.
- Nie, dzisiaj nie mam lekcji.- powiedział i spojrzał mi w oczy.- Umówiłem się z rodzicami. A.. powiesz skąd jesteś?- spytał po chwili milczenia.
- Polska, a ty?- nie zdążył odpowiedzieć, bo zadzwoniła mu komórka.
- Sorki, pogadamy potem. Cześć
- Narazie.- powiedziałam kiedy był już za drzwiami. Znowu sama!
———————————–
Biegłam szkolnym korytarzem jak szalona. Co chwile na kogoś wpadałam, albo sie potykałam powodując silne upadki ściarając sobie ręce. Biegłam w strone fabryki. Jeremy poinformował mnie iż, program do materjalizajcji jest już gotowy. Jeszcze kilka poprawek z mojej strony i możemy ściągnąc Odda i Ksenie. Wbiegłam do pomieszczenia z komputeram cała spocona. Włosy klejły mi sie do buzi.
- Je-jestem!- krzyknęłam dusząc się z wysiłku.
- Dłużej sie nie dało?-spytał Jeremy.
- Spałam..- powiedziałam naburmuszona.
- Dobra.. masz. Oddaje Ci stery.- powiedział po czym zszedł z fotela. Usiadłam na nim. Zaczęłam klikać guziki na klawiaturze. Oczy mi się świeciły z dwuch powodów.
1. Strasznie sie ciesze, że ich odzyskam. Już nie bede aż taka sama.
2. Jak Odd sie dowie, że dałam,, przyjacielskiego ” buziaka Manuelowi to ta samotność znowu spadnie. Na pewno.
- Chyba już.- powiedziałam drżącym głosem. Chciałam ich sprowadzić, ale też nie. Teraz Jeremy podszedł do klawiatury. Nie usiadł. Nacisnął ENTER.
- Chodźmy na dół, szybko.- powiedziała Mila. Bez słowa pobiegli do windy. Zjechali do skanerów.
- Odd!- krzyknęłam kiedy zobaczyłam, że leży na ziemi, cały i zdrowy. Podbiegłam do niego. Ukucłam przy nim. Położyłam jego głowe na moich kolanach. Jeremy zrobił tak samo. Spojrzałam szczęśliwym wzrokiem na Kasie.
- Nadal ślicznie wyglądasz, księżniczko.- usłyszałam czyjś szept. Uśmiechnęłam sie. Podniósł sie do pozycji siedzącej i przytulił mnie. Po tem delikatnie musnął moje usta. Zatkało mnie. Przypomniał mi się Manuel. Delikatnie go od siebie odepchnęłam. Spojrzał na mnie zaskoczony.
- Coś się stało?- spytał po chwili.
- Odd, bardzo sie ciesze, że Cie widze. Tęskniłam, ale.. zrobiłam coś głupiego. Nigdy mi tego nie wybaczysz.- weszłam do windy. Kiedy sie zamknęła usiadłam w kącie i zaczęłam płakać. Wybrać bruneta czy blondyna?
————————————-
Cześć. Mamy rozdziałr w którym jest już Ksenia i Odd. A teraz mam kilka zgadywanek dla was.
1. Kogo wybieże Kara. Odda czy Manuela.
2. Jak myślicie kim jest Bartek?
3. Z kim zdradzi Odd Kare?
4. Jak wyobrażacie sobie Bartka, Manuela, Kube i Nathaniela?
To narazie wszystko ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz