I wyszłyśmy z pokoju.
- No i?- sputała Kasia.- po czym mam Cię znienawidzić?
- No.. bo..- zacięłam się.- Do nas do gimnazjum.. przyjeżdżają dziewczyny..
- Jakie dziewczyny?
- .. Ala i Nikola
- Co jak to?!- krzyknęła Kasia.- Czemu ja nic o tym nie wiem!?
- No cóż.. Teraz już wiesz.- zaśmiałam się nerwowo.
- Yh. Dobra kiedy przyjeżdżają?- spytała zrezygnowana Kasia.
- Jutrp rano. Przed lekcjami.
- Czyli co? Mamy je wziąć na lekcje?
- No chyba.. nie
- A co jak..- zaczęła Kasia, ale jej przerwałam
- To weźmiemy je ze sobą na lekcje.
- Tego się obawiałam, a jak my im to teraz powiemy?
- Czego się obawiasz? Co nam powiecie?- spytał Will.
- Zawsze musisz być taki ciekawski?- spytałam
- Cóż.. tak?
- No to skończ z tym.- powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
- Yyy.. NIE?- powiedział i odwzajemnił uśmiech.
- Co się z wami wszystkimi dzieje?- spytał Jeremy.- Zapomnieliście o minusie i X.A.N.A’ie
- A ty i Ksenia.- szepnęłam do niego.- nie zwracasz na nią najmniejszej uwagi. Chociaż z nią chodzisz.
- Masz racje.- odszepnął i spojrzał na Ksenie.- Ale nie wiem co robić.- udeżyłam się z otwartej ręki w czoło
- No kurcze, zabierz ją na spacer, do kina, na kolacje.. Nie wiem, ale ja raczej w takich sprawch też najlepsza nie jestem.
- Jak to nie? To ty pomogłaś mi zaporosić Ksenię na impreze.
- No niby tak, ale ja pierw zaplanowałam co chiałam powiedzieć. Nigdy nie mówie nic od.. serca.- spojrzałam smutnym wzrokiem na Odd’a
- Spokojnie ja też wole naukę i komputery od prawdziwego świata.
- Ale to nie jest takie łatwe.- zaczęłam, ale ktoś mi przerwał.
- O czym tak szeptacie?- spytała Mila.
- Nie ważne.- odpowiedziałam. Mila na mnie spojrzała. Zaczęła coś mówić, ale ja jej nie słuchałam. Nikogo nie złuchałam. Miałam wizje..
Jestem w Lyoko. Idę spokojnie, ale niepewnie po drodze, która prowadzi do czarnej wieży*. Nagle ktoś do mnie srzela. Odwróciłam się. To Odd. Miał znaki minusa w oczach. Zaraz za nim pojawił się Ulrich,a obok mnie Kasia, ale ona była po mojej strobie.. Chyba.
- Co tu się dziejie?- spytałam.
- Nie mam pojęcia.- odpowiedziała Kasia. odd cały czas w nas strzelał, ale zgrabnie omijałyśmy strzały. Schowałyśmy się za skałą.
- Musimy jakoś stąd uciec.- krzyknęła Kasia.
- Nie dacie rady.- usłyszałam głos Ulricha.- To wasz koniec. Przede wszystkim Twój koniec, Kara.- przeszli obok skały i wycelowali w nas.
Otworzyłam oczy, które zamknęłam, żeby lepiej widzieć wizje. Krzyknęłam. To nie mogło się tak skończyć. Spojrzałam na nich.
- Co się stało?- spytała Kasia.
- Miałam wizje.- powiedziałam lekko zmieszana.- To już koniec.- z moich oczu zaczęły płynąć łzy
——————————————-
No to już dzisiaj 2 rozdział.. Myślę, że się podoba. Staram się:). Jak będą jakieś blędy naprawdę przepraszam, ale pisałam to na szybko, tak jak poprzedni rozdział :)
Legęda:
* CZARNA wieża- to taka wieża, która jest MINUSA. Jak się ją zdezaktywuje ma kolor pomarańczowy, ale jest problem, ponieważ CZARNEJ wieży nie da się bezpośrednio zdezaktowować jak CZERWONEJ, ponieważ to jest większe wyzwanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz