No i prosze 22 rozdzialik xD . Myślę, że się spodoba. Dedykacja dla wszystkich co to czytają+BRIE ;*
————————————————-
-No to chyba jakiś żart?!-krzyknęłam najgłośniej jak potrafiłam, ponieważ zobaczyłam JEREMY’EGO przed superkomputerem.
-Hej, Kara.-przywitał mnie okularnik jak gdyby nigdy nic.- Coś nie w humorze jesteś.
- No co ty!-krzyknęłam zła i podirytowana.- Ja was wszędzie szukam, a wy się kurcze bawicie?!
- Hej spokojnie.-próbował uspokoić mnie Jeremy.
- Jak mam być spokojna!?
- Ej, Jeremy co tam się dzieje?-spytała Kasia. Ja akórat weszłam do windy i pojechałam w górę. Nie chciałam z nimi gadać. Miałam na nich focha FOREVER na 5 min. z przytupem i melodyjką. Pobiegłam do starego, opuszczonego domu. Pustelni.
- Pustelnio tylko TY mi zostałaś.-powiedziałam wchodząc do tego strasznego domu.- Gdyby moi rodzice żyli..-tu urwałam i się rozpłakałam. Weszłam do jednego z pokojów. Nagle poczułam, że kręci mi się w głowie. Po chwili upadłam na ziemię. Zemdlałam.
U moich przyjaciół(sektor 5)
- Kasia znalazłaś coś?- spytał Jery.
-Nie!- powiedziała zrezygnowana Kasia- Kara jest w tym bardziej ogarnięta niż ja!
- Właśnie jeżeli chodzi o Kare. Aktywowana wieża!- krzyknął okularnik.
- No to super!-powiedział Odd- dzwoń po nią!
- Wątpie, że będzie chciała odebrać, ale spróbuje.-powiedział Jeremy i wykręcił mój numer.
U mnie:
Wstałam. Usłyszałam, że telefon do mnie dzwoni. Odrzuciłam. O nie ja tak szybko nie wybacze! Czemu mnie nie obudzili?! Mają jakąś tajemnicę? Odd gra takiego, takiego.. Rozpłakałam się. Jak oni udają, że wogóle jestem im do czegoś potrzebna.. To się zabiję! Co ja wogóle tu robię?! Powinno mnie już dawno tutaj nie być! Przy najbliższej okazji zrobię to! Obiecuję! I tak moje życie, to nie życie. Tylko istny horror, koszmar itd.. Spojrzałam na komórkę. Zatkało mnie. Prawie 50 nieodebranych połączeń. Może to ważne?! Eee tam. Sami sobie poradzą. Wyłączyłam komórkę.
U nich:
Jery próbował dalej.
- No nie!-krzyknął.- Cały czas włącza się poczta!
- A co jak Kara ma.. kłopoty?-spytał Ulrich.
- Nie. Jest obrażona, że nie poszła z nami.- powiedział okularnik.
- No cóż.. miała prawo.-zaczęła Kasia.- Jej bardzooo zależy, żeby zniszczyć X.A.N.A’E i tego minusa.
- Masz rację.- powiedział spokojnie Jeremy.- Tylko jak teraz zdezaktywujemy wieże?- spytał. Wszyscy spojrzeli na siebie.
——————————————
No mamy 22 rozdział. Myślę, że się podoba. Trochę krótki no, ale zawsze jest. Następny rodział przewiduję.. Jutro. Pozdrawiam. Karaa<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz